rok bez zakupów

Styczeń bez zakupów: podsumowanie miesiąca

Podobno najtrudniej zacząć. Moim zdaniem, znacznie więcej energii potrzeba, by wytrwać. Początek zawsze wiąże się z dużym zapałem, energią, wysokim poziomem motywacji. Wtedy każde działanie jest łatwe. Później euforia startującego nieco opada i pojawiają się chwile zwątpienia. Pokusy nabierają mocy.

Czytaj dalej „Styczeń bez zakupów: podsumowanie miesiąca”

Uncategorized

Hakuna matata, czyli podsumowanie tygodnia: 2/2019.

10… 9… 8… 7… 6… 5… 4…

3… 2… 1…

Dopiero co życzyliśmy sobie Szczęśliwego Nowego Roku, a już drugi tydzień stycznia za nami. Czas zasuwa nieubłaganie. Chciałabym choć raz za nim nadążyć i przestać dziwić się, kiedy mimo regularnego wklepywania kremideł wszelakich, w lustrze widzę co rusz to nowe zmarszczki. Ale nie o tym, a o minionym tygodniu będzie dzisiaj słów kilka: początki roku bez zakupów, 5 godzin u lekarza, edukacja, kilka dobrych nutek i dlaczego nie lecę do Dubaju.

Nie zawaliłam żadnych postanowień, bo przechytrzyłam system i ich w tym roku nie mam! A jak Wam minął drugi tydzień stycznia?

Czytaj dalej „Hakuna matata, czyli podsumowanie tygodnia: 2/2019.”