obserwacje życia, polecam

Cyferki są ważne

„(…) jak absurdalne jest nasze życie. Pomyślcie sami, wszystko, co stanowi o naszym jestestwie, musi mieć pokrycie na papierze. Dokumenty, cenzurki, metryki, akta, banknoty… papier, papier, papier… (…) Jest nieodłącznym towarzyszem człowieka, takim materialnym cieniem, snującym się razem z nami przez całe życie.” 

„Skazaniec”, Krzysztof Spadło

paper-3146951_1920

Cyferki na koncie, pozwalają zapłacić rachunki, zapewniają poczucie bezpieczeństwa bez obaw o przyszłość, dają też możliwość realizacji dużej części marzeń.

Cyferki na wadze poprawiają samoocenę, nie tak rzadko wpływają na samopoczucie, postrzeganie własnej osoby.

Cyferki w dzienniku pokazują, na ile opanowaliśmy dany temat. Te na testach końcowych czy maturze otwierają (lub wręcz przeciwnie – niewystarczająco wysokie – zamykają) wiele drzwi prowadzących ku przyszłości.

Cyferki mierzą wyniki, pokazują postęp lub jego brak. I dzięki temu pomagają realizować cele.

Nie wszystko można zmierzyć, nie sposób ocenić czy dziś jesteśmy o 5% bardziej szczęśliwi niż byliśmy wczoraj, ale są rzeczy, które przychodzą łatwiej, dzięki zapisywaniu wyników, porównywaniu rezultatów. Dziś opowiem Wam trochę o tym, dlaczego żyję z kalendarzem w ręku, po co mi budżet domowy, co daje mi zapisywanie i dlaczego na wiele rzeczy patrzę przez pryzmat cyferek.
Czytaj dalej „Cyferki są ważne”

obserwacje życia

Work-life balance, czyli o potrzebie nicnierobienia

Kiedy byłam dzieckiem, a później nastolatką, bardzo dużo czytałam. Czasem leżąc w łóżku, na kanapie, nieraz na kocu w ogrodzie, grzejąc twarz w promieniach słońca. Potrafiłam tak spędzić pół dnia, niejednokrotnie zasypiając nad książką, innym razem zdarzało mi się zapatrzyć  w przestrzeń i zamyślić trochę nad wszystkim, a trochę nad niczym. Nie raz słyszałam z tego powodu komentarze, że nic nie robię, marnuję czas, że mogłabym się w tym momencie uczyć albo posprzątać, bo muszę przyznać, że nigdy nie byłam przesadnie pedantyczna. Nierzadko miałam z tego powodu wyrzuty sumienia, bo przecież rzeczywiście tyle pożytecznych i konstruktywnych rzeczy mogłam zrobić! Dziś jednak z pełną świadomością i przyjemnością oddaję się nicnierobieniu, bo wiem, jak ważny dla produktywności jest złoty środek, najtrafniej określany przez anglojęzyczne: work-life balance.

Czytaj dalej „Work-life balance, czyli o potrzebie nicnierobienia”

obserwacje życia

Kobieto! Jesteś piękna!

Lubię obserwować ludzi. Zwykle robię to z ukrycia, w sposób nieoczywisty, przy okazji codziennych czynności tak, by „obserwowany obiekt” nie miał świadomości bycia „obiektem”. Przysłuchuję się rozmowom, odnotowuję w pamięci gesty, uśmiechy, wyraz oczu, potrafię się przy tym rozpłynąć, dorobić wyobrażoną historię, ot takie marzycielskie widzimisię.
Czytaj dalej „Kobieto! Jesteś piękna!”

obserwacje życia

Być kobietą

 

8 marca. Międzynarodowy Dzień Kobiet. Nasze święto, Drogie Panie.

Życzenia zdrowia, szczęścia, nieprzemijającej urody i tego, by jeść nie tyjąc pewnie zebrałyście dziś od przeróżnych mężczyzn oraz koleżanek. Oczywiście, całą sobą się do tego dokładam – zwłaszcza do punktu ostatniego, a co!

yellow tulips

Dziś jednak, przy okazji Dnia Kobiet, chcę Wam powiedzieć, abyście nigdy nie zapominały o sobie. Rodzina jest ważna, dobrze dbać o męża i dzieci, praca też jest istotna – zwłaszcza, kiedy bycie niezależnymi to dla Was norma, ale punktem centralnym, osobą najważniejszą powinnyście być Wy same. Egoizm, ten zdrowy, to najlepsza rzecz, jaką możecie sobie zafundować. Opowiem Wam pewną historię.

Czytaj dalej „Być kobietą”

obserwacje życia

A gdybyś nic nie musiał?

post przeniesiony z www.duochrome.blogspot.com



5:50 Dzwoni budzik. Nieprzytomną ręką szukam wyłącznika przy okazji zrzucając z szafki nocnej niedoczytaną prasę.

5:55 Budzik raz jeszcze sygnalizuje – czas wstać.

6:00 Co za mały natręt! „Racz pan sp*****alać”, ciśnie się na usta, ale pozostając kulturalną, nie mówię nic. Przeklnęłam sobie w duszy. Powinnam wstać 10 min. temu. Jednym okiem zerkam na wyświetlacz telefonu.
6:01 Prokastynacja każe mi czekać „do pełnej”.
Czytaj dalej „A gdybyś nic nie musiał?”

obserwacje życia

Najlepszy okres w życiu kobiety

post przeniesiony z www.duochrome.blogspot.com

Okolice trzydziestki, takie wiecie, 2-3 lata w te czy wewte to najlepszy okres w życiu kobiety. Jesteś na tyle młoda, by móc rzucić wszystko i zacząć od nowa, jeśli dotychczasowe wybory nie sprawiają ci satysfakcji, ale też na tyle dojrzała, by wiedzieć, czego chcesz w życiu, a przynajmniej – czego nie chcesz. Za 10-15 lat, (przy odpowiedniej pielęgnacji twarzy i ciała), będziesz wciąż ładna, jednak teraz, właśnie w okolicach trzydziestki, jesteś u szczytu atrakcyjności. Nic nie jest tak seksowne jak uśmiech i niepohamowana pewność siebie, której, mimo gładkiej buzi, notorycznie brakuje dwudziesto(kilku)latkom. Wykorzystaj to, masz władzę nad sobą i światem, jakkolwiek seksistowsko i banalnie to brzmi.

Czytaj dalej „Najlepszy okres w życiu kobiety”

obserwacje życia

Jak osiągnąć szczęście?

post przeniesiony z www.duochrome.blogspot.com

Miałam dokonać kosmetycznego podsumowania roku, spisać zestawienie wydatków, wstawić zdjęcia obecnie posiadanych zasobów oraz link do postu, w którym obiecywałam zminimalizować swój stan posiadania. Postanowienie z zeszłego roku niemal całkowicie mi się udało, dzięki inspiracji minimalizmem, rzeczy mam zdecydowanie mniej, skupiam się na zupełnie innych aspektach życia niż posiadanie, choć nie powiem, nadal lubię czasem coś kupić, ładne przedmioty sprawiają mi przyjemność. Zaparzyłam herbatę, owinęłam się kocem, usiadłam przed laptopem, spojrzałam w przestrzeń i poczułam, że jestem szczęśliwa, zwyczajnie, po ludzku szczęśliwa. I że wcale nie czuję potrzeby kolejnego analizowania minionego czasu ani przedmiotów, chcę się raczej podzielić moją receptą na szczęście. Bo przecież…

Wszyscy chcemy być szczęśliwi.

Czytaj dalej „Jak osiągnąć szczęście?”