rok bez zakupów

Rok bez zakupów to nie rok bez kupowania. Mój przepis na szafę idealną.

W styczniu założyłam sobie, że przez cały rok nie kupię nowych ubrań, kosmetyki tylko te, które zastąpią zużyte, zero książek w wersji papierowej, kobiecych magazynów, kurzołapów do domu. Przez 2,5 miesiąca szło mi perfekcyjnie. Nawet w lutym, kiedy spaliła mi się lampa do hybryd rozwiązanie nadeszło poprzez instagramową znajomość. Ale… Mamy połowę marca, a ja muszę publicznie przyznać, że w kilka dni wydałam 1100zł na ciuchy, pora więc zacząć liczenie wyzwania od początku.

Zanim dojdę do powodu porażki opowiem Wam, co te 2,5 miesiąca zmieniło w mojej głowie, bo poprzez świadome niekupowanie perspektywa posiadania stała się zupełnie inna.

Czytaj dalej „Rok bez zakupów to nie rok bez kupowania. Mój przepis na szafę idealną.”

rok bez zakupów

Styczeń bez zakupów: podsumowanie miesiąca

Podobno najtrudniej zacząć. Moim zdaniem, znacznie więcej energii potrzeba, by wytrwać. Początek zawsze wiąże się z dużym zapałem, energią, wysokim poziomem motywacji. Wtedy każde działanie jest łatwe. Później euforia startującego nieco opada i pojawiają się chwile zwątpienia. Pokusy nabierają mocy.

Czytaj dalej „Styczeń bez zakupów: podsumowanie miesiąca”