kochaj życie!

„Zaufanie czyli waluta przyszłości” – jak znaleźć swoje: Dlaczego?

Książkę Michała Szafrańskiego „Zaufanie czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga” kupiłam w przedsprzedaży, ponieważ po lekturze „Finansowego Ninjy” i bloga jakoszczedzacpieniadze oraz regularnym słuchaniu podastów, byłam więcej niż pewna, że będzie to pozycja merytoryczna i niezwykle inspirująca. Nie pomyliłam się! Mimo objętości 430 stron, przeczytałam niemal w jeden dzień, zwyczajnie przyssałam się do niej niczym żądna krwi pijawka i wróciłam do życia dopiero, gdy źrenice zatrzymały się na ostatniej kropce. Dlaczego z opinią i poleceniem, (bo nie ukrywam, że będę tę książkę gorąco polecać), przychodzę dopiero teraz?

Czytaj dalej „„Zaufanie czyli waluta przyszłości” – jak znaleźć swoje: Dlaczego?”

kochaj życie!

Zawsze mam się w co ubrać. Jak kompletować garderobę?

Jak każda kobieta miałam w życiu wiele sytuacji, kiedy stawałam przed szafą, wyciągałam niemal połowę zawartości a i tak nie miałam się w co ubrać. Bluzka nie pasowała do sweterka, ten do spódnicy, a na koniec do całości nie mogłam dopasować odpowiednich butów, choć miałam ich dziesiątki par. Przed samym wyjściem przebierałam się pięćdziesiąty raz, by ostatecznie spóźniona, niezadowolona z własnego stroju, czując się raczej przebrana, niż ubrana wybiec na spotkanie.

Znasz to uczucie? W takim razie dalsza część jest dla Ciebie.

Czytaj dalej „Zawsze mam się w co ubrać. Jak kompletować garderobę?”

kochaj życie!

Sztuka czekania. Odraczanie gratyfikacji.

Bakcyla konsumpcjonizmu połknąć bardzo łatwo, gorzej później go zwrócić.

Dzisiejszy wpis jest dla wszystkich, których wciągnął w styl życia „tu i teraz”, idea „zasługujesz na to, co najlepsze” oraz kultura szybkich gratyfikacji. Napisałam go dla Was, ale poniekąd i dla samej siebie, ponieważ stosunkowo dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że wszystko, co w życiu wartościowe, ma swoją cenę.

Czytaj dalej „Sztuka czekania. Odraczanie gratyfikacji.”

kochaj życie!

Jak znaleźć pomysł na…? 8 sposobów na pobudzenie kreatywności.

Czym się w życiu zajmujesz? Niezależnie od tego w jakiej pracujesz branży i czy w ogóle jesteś osobą aktywną zawodowo, potrafię Ci na to pytanie odpowiedzieć: każdego dnia zajmujesz się rozwiązywaniem problemów. Im lepiej sobie z tym radzisz, tym większe sukcesy będziesz osiągać. Recepta brzmi prosto, prawda? Co jednak zrobić, kiedy na swojej drodze natrafisz na sytuacje bez wyjścia? Weź oddech, takie momenty nie istnieją, zawsze jest jakaś opcja, a często masz do wyboru więcej niż jedno rozwiązanie. Rozumiem jednak, że znasz to uczucie, kiedy utkniesz w martwym punkcie, musisz/chcesz coś zrobić, a w głowie pustka. Też tak czasem mam. Na szczęście, na sytuacje, kiedy stoimy w miejscu i nijak nie możemy ruszyć do przodu jest rada – trzeba uruchomić kreatywność.

Kreatywność nie jest jakąś niezwykłą funkcją człowieka, która dana jest nielicznym, wybranym jednostkom. Każdy z nas ma w sobie ogromne pokłady. By z niej korzystać, wystarczy tylko – albo aż – odpowiednio stymulować mózg, a przy tym pamiętać, że nie jest on wyodrębnionym organem, a integralną częścią całości. Przejdźmy zatem do konkretów.

Co zrobić kiedy dopada nas niemoc twórcza? Jak pobudzić kreatywność?

Czytaj dalej „Jak znaleźć pomysł na…? 8 sposobów na pobudzenie kreatywności.”

kochaj życie!

Cyferki są ważne

„(…) jak absurdalne jest nasze życie. Pomyślcie sami, wszystko, co stanowi o naszym jestestwie, musi mieć pokrycie na papierze. Dokumenty, cenzurki, metryki, akta, banknoty… papier, papier, papier… (…) Jest nieodłącznym towarzyszem człowieka, takim materialnym cieniem, snującym się razem z nami przez całe życie.” 

„Skazaniec”, Krzysztof Spadło

paper-3146951_1920

Cyferki na koncie, pozwalają zapłacić rachunki, zapewniają poczucie bezpieczeństwa bez obaw o przyszłość, dają też możliwość realizacji dużej części marzeń.

Cyferki na wadze poprawiają samoocenę, nie tak rzadko wpływają na samopoczucie, postrzeganie własnej osoby.

Cyferki w dzienniku pokazują, na ile opanowaliśmy dany temat. Te na testach końcowych czy maturze otwierają (lub wręcz przeciwnie – niewystarczająco wysokie – zamykają) wiele drzwi prowadzących ku przyszłości.

Cyferki mierzą wyniki, pokazują postęp lub jego brak. I dzięki temu pomagają realizować cele.

Nie wszystko można zmierzyć, nie sposób ocenić czy dziś jesteśmy o 5% bardziej szczęśliwi niż byliśmy wczoraj, ale są rzeczy, które przychodzą łatwiej, dzięki zapisywaniu wyników, porównywaniu rezultatów. Dziś opowiem Wam trochę o tym, dlaczego żyję z kalendarzem w ręku, po co mi budżet domowy, co daje mi zapisywanie i dlaczego na wiele rzeczy patrzę przez pryzmat cyferek.
Czytaj dalej „Cyferki są ważne”

kochaj życie!

Work-life balance, czyli o potrzebie nicnierobienia

Kiedy byłam dzieckiem, a później nastolatką, bardzo dużo czytałam. Czasem leżąc w łóżku, na kanapie, nieraz na kocu w ogrodzie, grzejąc twarz w promieniach słońca. Potrafiłam tak spędzić pół dnia, niejednokrotnie zasypiając nad książką, innym razem zdarzało mi się zapatrzyć  w przestrzeń i zamyślić trochę nad wszystkim, a trochę nad niczym. Nie raz słyszałam z tego powodu komentarze, że nic nie robię, marnuję czas, że mogłabym się w tym momencie uczyć albo posprzątać, bo muszę przyznać, że nigdy nie byłam przesadnie pedantyczna. Nierzadko miałam z tego powodu wyrzuty sumienia, bo przecież rzeczywiście tyle pożytecznych i konstruktywnych rzeczy mogłam zrobić! Dziś jednak z pełną świadomością i przyjemnością oddaję się nicnierobieniu, bo wiem, jak ważny dla produktywności jest złoty środek, najtrafniej określany przez anglojęzyczne: work-life balance.

Czytaj dalej „Work-life balance, czyli o potrzebie nicnierobienia”

kochaj życie!

Kobieto! Jesteś piękna!

Lubię obserwować ludzi. Zwykle robię to z ukrycia, w sposób nieoczywisty, przy okazji codziennych czynności tak, by „obserwowany obiekt” nie miał świadomości bycia „obiektem”. Przysłuchuję się rozmowom, odnotowuję w pamięci gesty, uśmiechy, wyraz oczu, potrafię się przy tym rozpłynąć, dorobić wyobrażoną historię, ot takie marzycielskie widzimisię.
Czytaj dalej „Kobieto! Jesteś piękna!”

kochaj życie!

Być kobietą

 

8 marca. Międzynarodowy Dzień Kobiet. Nasze święto, Drogie Panie.

Życzenia zdrowia, szczęścia, nieprzemijającej urody i tego, by jeść nie tyjąc pewnie zebrałyście dziś od przeróżnych mężczyzn oraz koleżanek. Oczywiście, całą sobą się do tego dokładam – zwłaszcza do punktu ostatniego, a co!

yellow tulips

Dziś jednak, przy okazji Dnia Kobiet, chcę Wam powiedzieć, abyście nigdy nie zapominały o sobie. Rodzina jest ważna, dobrze dbać o męża i dzieci, praca też jest istotna – zwłaszcza, kiedy bycie niezależnymi to dla Was norma, ale punktem centralnym, osobą najważniejszą powinnyście być Wy same. Egoizm, ten zdrowy, to najlepsza rzecz, jaką możecie sobie zafundować. Opowiem Wam pewną historię.

Czytaj dalej „Być kobietą”

kochaj życie!

Minimalizm nie musi być szary

Lektura książek o minimalizmie zmieniła wiele w moim życiu. Nadal mam całą masę rzeczy, nie zamierzam nawet mierzyć się z prekursorami idei, takimi jak: Leo Babauta, który tak bardzo ograniczył ilość posiadanych przedmiotów, że jest w stanie je wymienić i policzyć co do sztuki (warto zajrzeć do jego publikacji pt. „Minimalizm”), czy Fumio Sasaki, przekazującym w swojej książce „Pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński” wiele słusznych uwag, jak choćby to, że nie ma najmniejszego powodu, by zamieniać własne mieszkanie w magazyn, kiedy wszystko, czego potrzebujemy jest na wyciągnięcie ręki w sklepie za rogiem. Obaj przedstawiają, jaką drogę przeszli, wyjaśniają jak wiele dobrego przyniosło im pozbycie się rzeczy i kiedy poczuli się szczęśliwi, tak prawdziwie, po prostu szczęśliwi, co, jak się słusznie domyślacie, nie miało najmniejszego związku z posiadaniem. 

Czytaj dalej „Minimalizm nie musi być szary”

kochaj życie!

Rośliny do wnętrz – instrukcja obsługi dla tych, którym udało się zabić nawet kaktusa

Jedną z małych enklaw szczęścia jest dla mnie dom. Tym razem rozumiany nie jako ludzie, lecz miejsce, do którego wraca się z przyjemnością, miejsce, w którym czujemy się u siebie niezależnie od tego czy na akcie notarialnym widnieje nasze nazwisko. W moich wnętrzach odpoczywam, a sprzyja temu ogólna harmonia aranżacji, dobór uzupełniających się barw oraz obecność roślin, które, jak powszechnie wiadomo, pomagają w redukcji stresu. Zwykle kupujemy tzw. kwiatki doniczkowe głównie ze względu na ich funkcję dekoracyjną, często bez pojęcia jak wspaniałe skarby przynosimy do domu, nie można temu przeczyć. Jednak wybierając odpowiednie gatunki, możemy  nie tylko wpłynąć na estetykę wnętrz, ale też znacząco poprawić jakość powietrza w naszych mieszkaniach. Co ciekawe, nie muszą to być szczególnie wymagające okazy. Dziś o czymś, na czym się znam, czyli parę słów o roślinach do wnętrz – zestawienie dla tych, co zabili nawet kaktusa.

Do roślin, jak do wszystkiego w życiu, dobrze mieć serce i intuicję. Na szczęście w przypadku poniższych – wystarczy instrukcja obsługi i sukcesywne stosowanie kilku zasad. 

Czytaj dalej „Rośliny do wnętrz – instrukcja obsługi dla tych, którym udało się zabić nawet kaktusa”