codzienność. jak żyć lepiej?

Kobieta Niezależna – moje lekcje po szkoleniu Kamili Rowińskiej

Doskonalenia siebie nigdy dość, a kto się nie uczy, ten nie stoi w miejscu, ale cofa się, ponieważ świat nieustannie pędzi do przodu. Z takiego założenia wychodzę od zawsze, dlatego też regularnie czytam książki z szeroko pojętego samorozwoju. Mimo że już kilka razy słyszałam dość ironiczne określenie „wieczna studentka”, edukacji nie zakończyłam na poziomie pracy magisterskiej, a dodatkowo wyszukuję warsztaty oraz szkolenia, na których mogę poszerzyć swoją wiedzę i kompetencje.

Ludzie, najogólniej rzecz ujmując, dzielą się na takich, dla których coachingowe spotkania to jeden wielki, psychologiczny bełkot i są na nie totalnie o(d)porni oraz tych, do których trafiają wszelkie motywacyjne treści. Zdecydowanie odnajduję się w tej drugiej grupie, dlatego też na początku roku, kiedy powalona bakcylem grypy leżałam w łóżku na zwolnieniu lekarskim z głową zanurzoną w internetach i natrafiłam na okazyjną cenę szkolenia Kamili Rowińskiej Kobieta Niezależna we Wrocławiu, nie zastanawiałam się długo, stwierdziłam, że muszę na nim być. Czytaj dalej „Kobieta Niezależna – moje lekcje po szkoleniu Kamili Rowińskiej”

codzienność. jak żyć lepiej?, czytaj, warto!

Atrakcyjna: czyli jaka? Obsesja piękna – dziwny wymysł czy przekleństwo naszych czasów?

Atrakcyjna. Czyli jaka?

Słowo atrakcyjność już samo w sobie zawiera element uwagi. Przy pierwszym spotkaniu, choć w zasadzie – przy każdym zetknięciu z innym człowiekiem oceniamy go, czy tego chcemy, czy nie. Jedni ludzie nam się podobają, innych uważamy za całkowicie nieatrakcyjnych, już po paru sekundach potrafimy dokonać oceny i trzeba niezwykłego wysiłku, by ten mechanizm w sobie wyłączyć, by patrzeć na człowieka nie dokonując w głowie wartościowania. Czy rzeczywiście da się to zrobić? Czy nasza natura pozwala patrzeć na innych jak na neutralne twory? Czy można wychować dziecko, które nie będzie oceniać ludzi przez pryzmat ich wyglądu?

Czytaj dalej „Atrakcyjna: czyli jaka? Obsesja piękna – dziwny wymysł czy przekleństwo naszych czasów?”

codzienność. jak żyć lepiej?

Minimalizm czy optymalizacja?

Kupiłam dziś pierścionek. Nie dlatego, że potrzebowałam (bo: czy w ogóle do życia można potrzebować pierścionka?), ale po prostu chciałam. Zobaczyłam go już jakiś czas temu, ale powstrzymałam sroczą naturę, wpisałam na listę chciejstw, gdzie odczekał grubo ponad 2 tygodnie, jednak, jako, że ani o nim nie zapomniałam, ani ochota na posiadanie tego małego przedmiotu absolutnie mi nie przeszła – kupiłam. Mam i cieszę oczy. Oczywiście, posiadam co najmniej kilka innych pierścionków, które mogę i z przyjemnością noszę. Uzupełnianie nieskomplikowanych codziennych zestawów prawdziwą biżuterią daje mi poczucie bycia dobrze ubraną. Przez moment po zakupie czułam się usatysfakcjonowana, zadowolona. Potrzeba posiadania została zaspokojona. Chwilę później przyszła wpojona przez minimalizm refleksja, że to kolejna rzecz, a przecież chciałam ograniczyć ich ilość. I już prawie doszły do głosu wyrzuty sumienia, gdy w głowie odezwał się ten drugi głos.

Czytaj dalej „Minimalizm czy optymalizacja?”

codzienność. jak żyć lepiej?

Jak zredukować stres? Szybkie techniki relaksacyjne.

Są takie dni, kiedy nic nie idzie tak, jak sobie to zaplanowałam. Znacie to, prawda? W drodze do pracy dopadł mnie deszcz, samochód oblał wodą z kałuży, mleko w kawie się zważyło, w ciągu dnia nawarstwiały się skomplikowane sytuacje, do tego nijak nie szło dość do porozumienia z drugą osobą. W relacjach międzyludzkich najważniejszym ładunkiem są emocje i kiedy one nie grają, ciężko być zadowolonym, nawet jeśli jesteśmy „technicznie” skuteczni. Najchętniej w tego typu momentach teleportowałabym się na bezludną wyspę, by przeczekać gorszy czas. Takiej możliwości jednak zupełnie nie mam, więc dziś (jak i wiele razy w życiu) musiałam pozbyć się wewnętrznych napięć inaczej. Życie z ludźmi bywa trudne, niekiedy stresogenne, ale najważniejsze to umieć sobie radzić z sytuacjami, które wyprowadzają nas z równowagi. O tym dziś słów kilka.

Czytaj dalej „Jak zredukować stres? Szybkie techniki relaksacyjne.”

codzienność. jak żyć lepiej?, czytaj, warto!

„Zaufanie czyli waluta przyszłości” – jak znaleźć swoje: Dlaczego?

Książkę Michała Szafrańskiego „Zaufanie czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga” kupiłam w przedsprzedaży, ponieważ po lekturze „Finansowego Ninjy” i bloga jakoszczedzacpieniadze oraz regularnym słuchaniu podastów, byłam więcej niż pewna, że będzie to pozycja merytoryczna i niezwykle inspirująca. Nie pomyliłam się! Mimo objętości 430 stron, przeczytałam niemal w jeden dzień, zwyczajnie przyssałam się do niej niczym żądna krwi pijawka i wróciłam do życia dopiero, gdy źrenice zatrzymały się na ostatniej kropce. Dlaczego z opinią i poleceniem, (bo nie ukrywam, że będę tę książkę gorąco polecać), przychodzę dopiero teraz?

Czytaj dalej „„Zaufanie czyli waluta przyszłości” – jak znaleźć swoje: Dlaczego?”

codzienność. jak żyć lepiej?

Zawsze mam się w co ubrać. Jak kompletować garderobę?

Jak każda kobieta miałam w życiu wiele sytuacji, kiedy stawałam przed szafą, wyciągałam niemal połowę zawartości a i tak nie miałam się w co ubrać. Bluzka nie pasowała do sweterka, ten do spódnicy, a na koniec do całości nie mogłam dopasować odpowiednich butów, choć miałam ich dziesiątki par. Przed samym wyjściem przebierałam się pięćdziesiąty raz, by ostatecznie spóźniona, niezadowolona z własnego stroju, czując się raczej przebrana, niż ubrana wybiec na spotkanie.

Znasz to uczucie? W takim razie dalsza część jest dla Ciebie.

Czytaj dalej „Zawsze mam się w co ubrać. Jak kompletować garderobę?”

codzienność. jak żyć lepiej?

Sztuka czekania. Odraczanie gratyfikacji.

Bakcyla konsumpcjonizmu połknąć bardzo łatwo, gorzej później go zwrócić.

Dzisiejszy wpis jest dla wszystkich, których wciągnął w styl życia „tu i teraz”, idea „zasługujesz na to, co najlepsze” oraz kultura szybkich gratyfikacji. Napisałam go dla Was, ale poniekąd i dla samej siebie, ponieważ stosunkowo dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że wszystko, co w życiu wartościowe, ma swoją cenę.

Czytaj dalej „Sztuka czekania. Odraczanie gratyfikacji.”

codzienność. jak żyć lepiej?

Jak znaleźć pomysł na…? 8 sposobów na pobudzenie kreatywności.

Czym się w życiu zajmujesz? Niezależnie od tego w jakiej pracujesz branży i czy w ogóle jesteś osobą aktywną zawodowo, potrafię Ci na to pytanie odpowiedzieć: każdego dnia zajmujesz się rozwiązywaniem problemów. Im lepiej sobie z tym radzisz, tym większe sukcesy będziesz osiągać. Recepta brzmi prosto, prawda? Co jednak zrobić, kiedy na swojej drodze natrafisz na sytuacje bez wyjścia? Weź oddech, takie momenty nie istnieją, zawsze jest jakaś opcja, a często masz do wyboru więcej niż jedno rozwiązanie. Rozumiem jednak, że znasz to uczucie, kiedy utkniesz w martwym punkcie, musisz/chcesz coś zrobić, a w głowie pustka. Też tak czasem mam. Na szczęście, na sytuacje, kiedy stoimy w miejscu i nijak nie możemy ruszyć do przodu jest rada – trzeba uruchomić kreatywność.

Kreatywność nie jest jakąś niezwykłą funkcją człowieka, która dana jest nielicznym, wybranym jednostkom. Każdy z nas ma w sobie ogromne pokłady. By z niej korzystać, wystarczy tylko – albo aż – odpowiednio stymulować mózg, a przy tym pamiętać, że nie jest on wyodrębnionym organem, a integralną częścią całości. Przejdźmy zatem do konkretów.

Co zrobić kiedy dopada nas niemoc twórcza? Jak pobudzić kreatywność?

Czytaj dalej „Jak znaleźć pomysł na…? 8 sposobów na pobudzenie kreatywności.”

codzienność. jak żyć lepiej?

Cyferki są ważne

„(…) jak absurdalne jest nasze życie. Pomyślcie sami, wszystko, co stanowi o naszym jestestwie, musi mieć pokrycie na papierze. Dokumenty, cenzurki, metryki, akta, banknoty… papier, papier, papier… (…) Jest nieodłącznym towarzyszem człowieka, takim materialnym cieniem, snującym się razem z nami przez całe życie.” 

„Skazaniec”, Krzysztof Spadło

paper-3146951_1920

Cyferki na koncie, pozwalają zapłacić rachunki, zapewniają poczucie bezpieczeństwa bez obaw o przyszłość, dają też możliwość realizacji dużej części marzeń.

Cyferki na wadze poprawiają samoocenę, nie tak rzadko wpływają na samopoczucie, postrzeganie własnej osoby.

Cyferki w dzienniku pokazują, na ile opanowaliśmy dany temat. Te na testach końcowych czy maturze otwierają (lub wręcz przeciwnie – niewystarczająco wysokie – zamykają) wiele drzwi prowadzących ku przyszłości.

Cyferki mierzą wyniki, pokazują postęp lub jego brak. I dzięki temu pomagają realizować cele.

Nie wszystko można zmierzyć, nie sposób ocenić czy dziś jesteśmy o 5% bardziej szczęśliwi niż byliśmy wczoraj, ale są rzeczy, które przychodzą łatwiej, dzięki zapisywaniu wyników, porównywaniu rezultatów. Dziś opowiem Wam trochę o tym, dlaczego żyję z kalendarzem w ręku, po co mi budżet domowy, co daje mi zapisywanie i dlaczego na wiele rzeczy patrzę przez pryzmat cyferek.
Czytaj dalej „Cyferki są ważne”

codzienność. jak żyć lepiej?

Work-life balance, czyli o potrzebie nicnierobienia

Kiedy byłam dzieckiem, a później nastolatką, bardzo dużo czytałam. Czasem leżąc w łóżku, na kanapie, nieraz na kocu w ogrodzie, grzejąc twarz w promieniach słońca. Potrafiłam tak spędzić pół dnia, niejednokrotnie zasypiając nad książką, innym razem zdarzało mi się zapatrzyć  w przestrzeń i zamyślić trochę nad wszystkim, a trochę nad niczym. Nie raz słyszałam z tego powodu komentarze, że nic nie robię, marnuję czas, że mogłabym się w tym momencie uczyć albo posprzątać, bo muszę przyznać, że nigdy nie byłam przesadnie pedantyczna. Nierzadko miałam z tego powodu wyrzuty sumienia, bo przecież rzeczywiście tyle pożytecznych i konstruktywnych rzeczy mogłam zrobić! Dziś jednak z pełną świadomością i przyjemnością oddaję się nicnierobieniu, bo wiem, jak ważny dla produktywności jest złoty środek, najtrafniej określany przez anglojęzyczne: work-life balance.

Czytaj dalej „Work-life balance, czyli o potrzebie nicnierobienia”