Zakochanie

Zimowy dzień, z gatunku tych, kiedy zdaje się, że słońce zamierza już nigdy nie wyjść. Nad miastem smog wtłaczający macki w płuca przechodniów. Pod nogami zgrzyt. A Ty z szerokim uśmiechem, jakbyś czuła podskórnie, że poznasz smak zauroczenia. Wtedy potrafiłaś cieszyć się każdą chwilą, koniecznie musisz przypomnieć sobie tę sztukę. Niepoprawna optymistka, która zarażała wszystkich swoją energią, entuzjazmem i chęcią życia, tak, taka byłaś. Ciekawość świata wypełniała Twoje ciało od czubków palców po cebulki włosów. Wtedy poznałaś jego – największego pesymistę, jakiego nosiła ziemia. Pokazałaś mu słońce i niepowtarzalność każdego z płatków śniegu. Dałaś swój czas, pompowałaś w niego cały optymizm i tyle chęci życia, ile tylko sił było w Twych małych, zaciśniętych w pięści płucach. Pracowałaś wytrwale, by mógł urodzić pierwszy uśmiech. A kiedy się udało, uzależniłaś się totalnie. To było jak narkotyk, prawda? Kalejdoskop doznań zatopionych w złożeniu linii papilarnych dwojga ludzi, którzy dopiero się poznali. Uczucie, kiedy po raz pierwszy przeglądasz się w czyichś oczach, jest nie do podrobienia. Dreszcz emocji stawiający na baczność cieniutkie włosy na karku. Niewidzialna siła sprawiająca, że zaczynasz pić wodę w sposób przedziwnie zmysłowy, językiem zdejmując pojedyncze krople z rozchylonych warg. Palcami zataczasz ścieżki po wystających obojczykach, oczy w naturalny sposób przybierają wyraz atropinowego nałogowca. Nosisz rozszerzone źrenice i czerwone paznokcie. Wiatr hula, a Tobie jest przyjemnie ciepło.

„Bo wszystko to magią jest i iluzją, i zdarza się raz na milion”

A.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s