Od pierwszego wejrzenia

Poznała go tak, jak nieraz spotykają się pary na długo, zanim pomyślą, że mogliby istnieć bardziej ze sobą niż obok. Pociąg jeszcze nie ruszył, a jedno z niewielu wolnych miejsc zostało naprzeciwko niego. Los lubi płatać figle. Wbiegła niemal spóźniona, rzuciła rzeczy pod siedzenie, przymknęła powieki głowę opierając o wibrującą szybę ruszającego pociągu i dopiero po chwili wpuściła do płuc powietrze. Wyciągnęła książkę, szykowała się daleka droga do domu, a ona nie lubiła marnotrawić czasu. Widoki za oknem ślizgały się powoli, pola, drzewa, lasy, cisza zawisła pomiędzy współpasażerami, to dziś naturalny stan. Ludzie w podróży nie rozmawiają, czasem zaszczycą spojrzeniem osobę naprzeciwko, zatopieni we własnych myślach i zagłębieni w prywatnych światach przemierzają kilometry, tuk, tuk, w rytmie serca, a jednak każdy sam ze sobą. Tak miało być i tym razem, lecz nagle na skrzyżowaniu spojrzeń pojawił się nieśmiały uśmiech i wpadła w jego piwne oczy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s