obserwacje życia

Jak znaleźć pomysł na…? 8 sposobów na pobudzenie kreatywności.

Czym się w życiu zajmujesz? Niezależnie od tego w jakiej pracujesz branży i czy w ogóle jesteś osobą aktywną zawodowo, potrafię Ci na to pytanie odpowiedzieć: każdego dnia zajmujesz się rozwiązywaniem problemów. Im lepiej sobie z tym radzisz, tym większe sukcesy będziesz osiągać. Recepta brzmi prosto, prawda? Co jednak zrobić, kiedy na swojej drodze natrafisz na sytuacje bez wyjścia? Weź oddech, takie momenty nie istnieją, zawsze jest jakaś opcja, a często masz do wyboru więcej niż jedno rozwiązanie. Rozumiem jednak, że znasz to uczucie, kiedy utkniesz w martwym punkcie, musisz/chcesz coś zrobić, a w głowie pustka. Też tak czasem mam. Na szczęście, na sytuacje, kiedy stoimy w miejscu i nijak nie możemy ruszyć do przodu jest rada – trzeba uruchomić kreatywność.

Kreatywność nie jest jakąś niezwykłą funkcją człowieka, która dana jest nielicznym, wybranym jednostkom. Każdy z nas ma w sobie ogromne pokłady. By z niej korzystać, wystarczy tylko – albo aż – odpowiednio stymulować mózg, a przy tym pamiętać, że nie jest on wyodrębnionym organem, a integralną częścią całości. Przejdźmy zatem do konkretów.

Co zrobić kiedy dopada nas niemoc twórcza? Jak pobudzić kreatywność?

Wyjdź z domu, odwiedzaj nowe miejsca

BeFunky-collage

Dla mnie najlepszą opcją napędzającą nieszablonowe myślenie są podróże. Uwielbiam inspirować się innymi ludźmi, poznawać nowe kultury, chłonąć historię danych miejsc, czerpać z nowości całymi garściami, a później przenosić te inspiracje na życie i pracę. Jednak nie jestem w stanie być gdzieś daleko non stop, sposób ładowania baterii i szukania pomysłów poprzez podróżowanie nie jest czymś, czego doświadczam z taką regularnością, jakiej potrzebowałabym do super kreatywnego działania. A jednak uważam się za osobę twórczą. Na szczęście, by pobudzać własne możliwości kreacji, wcale nie trzeba rzucać wszystkiego i wyjeżdżać w Bieszczady, medytować w Indiach, gnać na drugi koniec świata. Wystarczy wyjść z domu i otworzyć oczy, przyjrzeć się rzeczywistości, tej najbliższej, otaczającej nas na co dzień, przejść ulicami, nawet tymi, którymi przechodziliśmy setki razy, ale tym razem zrobić to świadomie, przyglądając się rzeczywistości, skupić na „tu i teraz”. Można też, wręcz przeciwnie – obrać jakiś w miarę odległy punkt i dotrzeć do niego zupełnie inną drogą, wejść w nową rzeczywistość własnego miasta, odkryć je na nowo. Kiedy skupicie się na czymś innym niż problem do rozwiązania, natchnienie spłynie, pomysły same wyjdą z Waszych głów.

Czytaj książki

IMG_3621

O tym, że warto czytać mogłabym rozwodzić się godzinami, bo kto czyta, żyje więcej niż jeden raz. Każda książka jest w stanie nas zainspirować, pobudzić kreatywność, podsunąć nowy pomysł, ponieważ każda niesie historię, inny punkt widzenia, sposób postrzegania świata. W moim przypadku w rozkręcaniu twórczego działania najlepiej sprawdzają się biografie ludzi, którzy osiągnęli w życiu szeroko rozumiany sukces – nie ma znaczenia, czy dana osoba zajmowała się sztuką, filmem czy założyła działalność i z małego przedsiębiorstwa rozkręciła wielki biznes. Lubię czytać o osobach, którym się w życiu udało, analizować ich drogi, podglądać sukcesy, ale też zwracać uwagę na porażki. Polecam również publikacje motywacyjne i książki napisane przez rozmaitych trenerów. Zdaję sobie sprawę, że dla części ludzi powtarzanie frazesów typu „nie poddawaj się, dasz radę” brzmi jak psychologiczny bełkot, jednak – jeśli mówią lub piszą to osoby, które same zrealizowały liczne zamierzenia, wierzę w ich rację. Szukając motywacji do działania, regularnie wracam do lektury „Kobiety niezależnej” i „Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” Kamili Rowińskiej (ekologicznie mam ebooki: KN i BSZOiZ), w chwilach poczucia utraty celu zaglądam do „Zadad Canfielda” Jacka Canfielda – książki, która pomaga wyznaczyć bardzo śmiałe priorytety i która pokazała mi zupełnie inny sposób codziennego motywowania się. Przeczytałam również pozycje z powyższego zdjęcia. O książce Michaela Breusa wspominałam już we wpisie „Potęga kiedy” odkryj zalety życia w zgodzie z chronorytmem, w którym przedstawiłam zmiany, jakie wprowadziłam w swoim rytmie dnia za radą autora, lepsze funkcjonowanie organizmu w rytmie dobowym jest na wagę złota zawsze. „Włam się do mógzu” Radka Kotarskiego to zbiór kreatywnych i nieszablonowych technik skutecznego uczenia się, z których również korzystam. „Mniej” Marty Sapały to moja biblia minimalizmu i zaglądam do niej, a „Zaufanie czyli waluta przyszłości” Michała Szafrańskiego to najświeższy, już przeczytany nabytek, pełen inspirujących treści. Autor opowiada, jak wyglądała jego droga krok po kroku oraz co miało wpływ na podjęte przez niego decyzje. Jestem pod ogromnym wrażeniem i oczywiście poświęcę jej odrębną publikację już wkrótce.

Z lektury o sukcesie każdej z wyżej wymienionych osób wyciągnęłam dla siebie coś innego. Polecam czytanie biografii oraz książek motywacyjnych, ponieważ dziś już wiem, że nie ma konieczności szukania kompletnie nowych rozwiązań, nie da się wynaleźć koła na nowo. Nie żyjemy na bezludnej wyspie, więc, skoro ogromna ilość ludzi już przerobiła konkretne problemy, może wystarczy sprawdzić, co mają do powiedzenia i skorzystać z ich rad w poszukiwaniu własnego rozwiązania? Czerpanie inspiracji nie sprawi, że nasze rozwiązanie będzie mniej kreatywne, o to nie musicie się bać.

Otaczaj się ludźmi z pasją

Jesteśmy odzwierciedleniem pięciu osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu. To oni nas motywują, doradzają, krytykują. Przyjrzyj się, z kim Ty przestajesz – Nancy Drew

Kolejnym sposobem szukania pomysłów, który niezwykle sobie cenię, jest otaczanie się ciekawymi ludźmi. Nikt i nic nie zainspiruje nas tak bardzo, jak drugi człowiek. Analogicznie do czytania biografii, warto w życiu spędzać czas z osobami, które nas inspirują, od których możemy się czegoś nauczyć lub przekazać naszą wiedzę, bo nawet, jeśli to my wejdziemy w rolę nauczyciela, tłumacząc jakiekolwiek zagadnienie, możemy odkryć coś zupełnie nowego, czego poprzednio nie dostrzegaliśmy. Kto wie, ile lukratywnych biznesów zrodziło się z pozornie niewinnych rozmów kilku znajomych przy piwie?

 

Ucz się i zdobywaj doświadczenia

blackboard-2721887_1920

Nic nie pobudza kreatywności lepiej, niż zdobywanie wiedzy. Tu zasada jest wręcz banalna – im więcej wiemy i potrafimy, tym mamy szersze pole możliwości w poszukiwaniu rozwiązań. Jeśli wyjedziemy za granicę i znamy jedynie język angielski, będziemy musieli sobie poradzić z komunikacją posługując się nim. Ale gdybyśmy nauczyli się również choćby podstaw rodzimego języka mieszkańców kraju, do którego się wybieramy, nasze możliwości porozumiewania się będą większe, a co za tym idzie możliwość kreatywnych rozwiązań wzrośnie. Ta sama zasada ma zastosowanie w każdej możliwej dziedzinie życia, warto więc nieustannie poszerzać wiedzę i umiejętności, zdobywać nowe doświadczenia, byśmy w sytuacji, która będzie wymagała znalezienia rozwiązania, mieli zasoby, z których skorzystamy.

Rusz się!

BeFunky-collage (1).jpg

Rusz się i czyść głowę, bo najlepsze pomysły przychodzą, gdy nie skupiamy się na poszukiwaniu rozwiązania. Zdolności kreatywne są uzależnione od tego, ile mamy procesorów ruchowych w mózgu, a przynajmniej tak sugerują psychologowie. Najlepsze efekty osiągamy wtedy, gdy łączymy procesy motoryczne, ruchowe z myśleniem. Idąc tym tokiem, widzimy, że w nauce pomaga gestykulacja, chodzenie, nowe pomysły często pojawiają się, kiedy biegamy czy jeździmy na rowerze, choć z pozoru skupiamy się na zupełnie innej aktywności, w głowie nieustannie trwa proces myślowy, a rozwiązanie potrafi przyjść w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego, jeśli nie możemy czegoś wymyślić, choć skupiamy się nad tym już kilka godzin, warto zrobić sobie przerwę, pójść pobiegać lub po prostu przespacerować się po pokoju.

Rozgrzej mózg

BeFunky-collage (2).jpg

Tak jak ciało przed ćwiczeniami fizycznymi, tak samo nasz umysł potrzebuje pobudzenia, dlatego, jeśli mamy przed sobą egzamin lub ważny temat do rozwiązania w pracy, warto rozpocząć go od zabawy intelektualnej. Tak, tak, dobrze zrobić rozgrzewkę mózgu, choćby poprzez grę w skojarzenia, wymyślenie 30 zastosowań jakiegokolwiek przedmiotu użytku codziennego czy napisanie strategii sprzedaży lodu Eskimosom. Warto przy tym zaangażować też nasze ciało, choćby pisząc lewą ręką, gdy jesteśmy praworęczni (poruszy to przeciwną do ręki półkulę). Dla mózgu wszystko jedno czy działanie, które ma wykonać jest motoryczne czy intelektualne. Zawsze musi znaleźć drogę, by zrobić coś nowego. Dlatego, jeśli mamy do rozwiązania ważny temat, warto też rozpocząć od – nawet pozornie bzdurnych, ale najważniejsze: nietypowych dla nas – czynności ruchowych, których nigdy nie wykonywaliśmy, jak choćby złapanie się lewą ręką za prawe ucho, kiedy mamy zamknięte oczy. Kreatywny ruch wymusza kreatywny mózg. Dlatego warto próbować różnych rodzajów sportu, uczyć się tańca czy nawet gry na jakimkolwiek instrumencie, bo, im mniejszy mamy do czegoś talent, tym więcej, z perspektywy stymulowania kreatywności zyskamy, ponieważ mózg będzie musiał znaleźć drogę, by poradzić sobie z zadaniem. Po takiej rozgrzewce żaden egzamin nie będzie nam straszny, a kreatywne rozwiązania spłyną jak na zawołanie.

Porzuć nawyki

BeFunky-collage (3).jpg

Największym wrogiem kreatywności jest nawyk. Działanie nawykowe pozwala naszemu organizmowi oszczędzać energię, minimalizuje koszt, jaki organizm musi włożyć w daną czynność, ale jednocześnie dla kreatywności, dla działania twórczego jest zabójcze. Kreatywność wymaga wyjścia poza nawyk, znalezienia innej drogi, zadania niestandardowych pytań, wykonania czynności fizycznych, których normalnie nie robimy. Aby wymyślić coś, trzeba wyjść od „nie wiem”. Nie bójmy się tego.

Zredukuj stres

BeFunky-collage (5)

W sytuacjach stresowych organizm przechodzi w tryb działania „po najmniejszej linii oporu”, czyli zaczyna działać nawykowo. A to największy wróg kreatywnego, twórczego działania. Redukcja stresu jest niezwykle ważna przede wszystkim – dla naszego zdrowia, dla znajdowania nieszablonowych rozwiązań niejako przy okazji. Nasze ciała żyją nie tyle w realnej rzeczywistości, ale w tej, którą tworzą nasze umysły, i nie pomylę się twierdząc, że nasze osiągnięcia w ogromnej mierze zależą od nastawienia, od tego, jak się sami zaprogramujemy. Tkwimy w świecie własnego postrzegania, dlatego, jeśli znajdziemy drogę na opanowanie stresu, (a zwłaszcza autostresu!) w różnych warunkach, będziemy działać efektywniej. Na mnie na szczęście działają proste metody – wypicie szklanki wody, spokojne oddychanie, takie jak na zajęciach jogi – głębokie, aż do brzucha, do przepony, nabieranie powietrza na 3 tury: wdech, stop, wdech, stop, wdech i długi, powolny wydech, czy przypominanie sobie miłych chwil, w których byłam najbardziej zrelaksowana – tak się akurat składa, że w moim przypadku, są to wspomnienia z podróży, więc w tym miejscu moje lista moich sposobów na pobudzanie kreatywności zatacza koło.

Jesteśmy odzwierciedleniem pięciu osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu. To oni nas motywują, doradzają, krytykują. Przyjrzyj się, z kim Ty przestajesz – Nancy Drew (1).jpg

Ciekawa jestem, jak Wy radzicie sobie z niemocą twórczą? Bierzecie ją na przeczekanie, czy może macie jakieś sprawdzone recepty, by być kreatywnymi? Z przyjemnością zainspiruję się i rozszerzę swój wachlarz tajnych trików. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawicie po sobie ślad w postaci komentarza.

„Bo wszystko to magią jest i iluzją, i zdarza się raz na milion.”

Pozdrawiam, A.

 

7 myśli w temacie “Jak znaleźć pomysł na…? 8 sposobów na pobudzenie kreatywności.”

  1. Swietny wpis! Dzieki za polecenie tych ksiazek zapisuje sobie 🙂 Mi od razu przyszla na mysl ksiazka „Wielka magia” Elisabeth Gilbert, ktora mowi wlasnie o kreatywnosci. Bardzo polecam! A poza tym zgadzam sie ze wszystkimi wskazowkami szczegolnie podroze i czytanie ksiazek! 🙂

    Polubienie

  2. Bardzo potrzebny artykuł. Ciągle wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że czasem lepiej nie robić nic i iść na spacer, niż na siłę pracować czy walczyć o pomysły. Jak głowa ma chwilę spokoju to i kreatywność wzrasta!

    Polubienie

  3. Fajnie, że zwróciłaś uwagę na to, iż nawyk stoi często w kontrze do kreatywności. I rzeczywiście, bo jest on utartym schematem, który pozwala nam lecieć na „autopilocie”. Warto zatem wyrobić sobie nawyk urządzania kreatywnych spotkań – nawet takich z samym sobą 😉

    Polubienie

  4. U mnie spraedza się czytanie i ozyszczanie umysłu – relaks w wannie czy spacer. Zawsze wtedy przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły i rozwiązania 😉

    Polubienie

  5. Ciekawe rady 🙂 Część z nich znałam, a część muszę wypróbować 🙂 ja najlepsze pomysły mam o 2 w nocy 😀 Wstaje, zapisuję i wracam do nich rano. Żeby jeszcze wszystkie były wdrożone 😀 Pozdrawiam

    Polubienie

  6. Cześć, dla kreatywności potrzebna jest jeszcze przestrzeń, czas. Wprowadzenie umysłu w stan, który trudno mi nazwać. Poza stresem, czasem, miejscem. Nagle jak przybliżana soczewka, oglądasz elementy i zaczynają powstawać różne twory widziane z wielu stron.
    Kiedy jestem w takim stanie, rozmyślam nad koncepcją, potrafię nie widzieć i nie słyszeć ludzi dookoła.
    Także dla mnie kreatywność to stan umysłu, w którym zaczynasz tworzyć w wyobraźni i możesz wybierać najlepszą wizję do sprawdzenia, czy faktycznie nadaje się do realizacji w zestawieniu z twardymi danymi.
    Poza tym uwielbiam burze mózgów. Polecam!
    Serdecznie pozdrawiam 🤗
    SC

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s