obserwacje życia

Być kobietą

 

8 marca. Międzynarodowy Dzień Kobiet. Nasze święto, Drogie Panie.

Życzenia zdrowia, szczęścia, nieprzemijającej urody i tego, by jeść nie tyjąc pewnie zebrałyście dziś od przeróżnych mężczyzn oraz koleżanek. Oczywiście, całą sobą się do tego dokładam – zwłaszcza do punktu ostatniego, a co!

yellow tulips

Dziś jednak, przy okazji Dnia Kobiet, chcę Wam powiedzieć, abyście nigdy nie zapominały o sobie. Rodzina jest ważna, dobrze dbać o męża i dzieci, praca też jest istotna – zwłaszcza, kiedy bycie niezależnymi to dla Was norma, ale punktem centralnym, osobą najważniejszą powinnyście być Wy same. Egoizm, ten zdrowy, to najlepsza rzecz, jaką możecie sobie zafundować. Opowiem Wam pewną historię.

W biurowcu, w którym pracuję mieści się kilkanaście firm. Podczas przerwy na lunch, lub mówiąc bardziej swojsko i polsko – obiad, regularnie mijam dziewczynę, której od jakiegoś czasu cichaczem się przyglądam, nie bardzo wiedząc jak pomóc, by nie wyjść w jej oczach na osobę, która wpycha się z butami w nieswoje życie. Ale, ale: dziewczyna. Wzrost typowy – jakieś 165cm, waga w normie – ani chudzielec, ani też osoba gruba. Jest ładna, lecz nie daje większości odkryć swojej urody. Smutne, mysie kosmyki zasłaniają jej oczy. Obgryzione paznokcie wiecznie kuli w zamkniętych pięściach. Chodzi zgarbiona, niepewna siebie, zamknięta. Unika wzroku, z uporem maniaka wpatrując się we własne stopy, kiedy przechodzę obok. Uśmiecham się do niej, lecz jestem więcej niż pewna, że tego nie dostrzega. Ubrania, które nosi są zasłoną, duże, bezkształtne, zdaje się, że kryje się w nich przed światem. Włożona w jej skórę, czułabym się szara albo nawet bezbarwna. Gdyby ten stan trwał długo stałabym się niewidoczna dla świata, a później dla siebie samej. Bo oto widzę błędne koło – z braku pewności siebie, stara się nie wyróżniać, ale zewnętrzna otoczka bylejakości nie pomaga jej ani trochę w budowaniu poczucia sprawczości, nie dodaje siły, wręcz przeciwnie – zabija resztki wewnętrznego piękna!

Wygląd zewnętrzny jest ważny

Jak mawia porzekadło: jak cię widzą, to pracuj 😉 Czy raczej: jak cię widzą, tak cię piszą. Dbanie o siebie, dopasowany do okazji i sytuacji strój, delikatny, nawet minimalny makijaż to nie objawy próżności, a narzędzia, dzięki którym w dzisiejszych czasach, my, kobiety, mamy możliwość dodania sobie pewności. Nie chodzi tylko o atrakcyjność fizyczną! Nie każda z nas może i chce być seksowną hostessą, jednak, przyznajcie same, że o wiele lepiej czujecie się w jeansach i dopasowanej bluzce, ułożonej fryzurze, ze zrobionym mani niż w rozciągniętym dresie oraz koszulce sprzed 5 lat. Wygląd zewnętrzny ma niesamowity wpływ na to, jak same odbieramy siebie, z jaką energią wchodzimy w nowy dzień, jak nastawiamy się do wykonywanych zadań. Drogie Panie, nie odbierajmy sobie tej siły! Określenie płeć piękna nie wzięło się znikąd, ale warto sobie odrobinę pomóc i podrasować to, co matka natura dała. Dlatego na ważne spotkanie załóż eleganckie buty! Obcasy wymuszą wyprostowanie sylwetki, a to sprawi, że automatycznie poczujesz się pewniej. Przemyśl, co na siebie ubierasz każdego dnia. Zrób porządki w szafie i zostaw tylko te rzeczy, w których naprawdę czujesz się dobrze.  Maluj się! Drobnymi zabiegami: jak nałożenie podkładu, kiedy nie masz idealnej cery czy odrobiny szminki, by podkreślić usta, można zdziałać tak wiele! Tak, wiem, Steve Jobs notorycznie nosił czarny golf, a Mark Zuckenberg szarą koszulkę, a zaszli dalej – przynajmniej biznesowo – niż większość ludzi na świecie, a pewności siebie odmówić im nie można. Jednak zanim zaśpiewasz „baby, you are rich” i osiągniesz ich rezultaty, zadbaj o to jak prezentujesz się każdego dnia – sama przed sobą, ale i przed innymi.

Uśmiech!

Psychologowie dowiedli, że jesteśmy w stanie sami siebie oszukać. Dlatego najlepszą metodą na gorszy dzień i podłe samopoczucie jest… uśmiech. Nawet – a może zwłaszcza, kiedy nie jest do śmiechu. Reakcja ciała dociera do mózgu, a ten uwalnia endorfiny, które z kolei wpływają na poprawę naszego samopoczucia. I tak – nie trzeba czuć szczęścia, by fizyczny uśmiech wywołał produkcję endorfin. To takie proste, a przecież możemy działać w ten sposób zawsze, każdego dnia uśmiechając się do siebie. Najlepiej zacząć zaraz po przebudzeniu, a co!

 

Nigdy nie rezygnuj z pasji

Kobieta, która ma własne zainteresowania, taka, co to nie wisi na partnerze niczym pijawka nie potrafiąca zająć się sama sobą, nie oplata go mentalnym boa, nie męczy swoją obecnością, niesamowicie zyskuje w męskich oczach, ale też wcale nie potrzebuje mężczyzny, by być w życiu szczęśliwą.  Dlatego znajdźcie swoje pasje, coś co Was naprawdę interesuje i rozwijajcie je, to też element dbania o siebie. U części kobiet, które zostają mamami – a jestem w wieku, kiedy u moich rówieśniczek i nawet młodszych koleżanek pojawia się coraz więcej dzieci – obserwuję niepokojącą tendencję. Bycie matką często nie jest kolejną z życiowych ról, które pełnią, one przeobrażają się w matki, stają się matkami całe. Przestają czuć się żonami/partnerkami, córkami, kochankami, są tylko one i dzieci. Dzieci, które stają się centralnym punktem, całym światem, którym podporządkowują wszystkie decyzje. Matki te porzucają własne zainteresowania, odkładają pasje na wieczne nigdy. Jeśli zapędziłyście się w zachwytach nad własnym potomstwem, zapalam Wam lampkę: matka i ojciec są dla dziecka wszechwiedzący mniej więcej do 10-13 roku życia. Po tym etapie rodzic przestaje być wyrocznią, jeśli nie wejdzie w rolę przyjaciela, nie zaktualizuje statusu postrzegania dziecka – stanie się wrogiem – stąd też tak częsty nastoletni bunt. Poza tym, potomstwo wyfrunie z gniazda szybciej, niż się tego spodziewacie, więc, Drogie Panie, mając dzieci pamiętajcie, że jesteście jeszcze Wy, decydujcie tak, by mieć coś swojego, co da Wam radość, a może nawet sens życia.

Badajcie się

Na koniec będzie krótko, bo i nie ma co rozwodzić się w temacie: raz do roku cytologia, badanie piersi, morfologia, tarczyca, przegląd klawiatury – czyli wizyta u stomatologa i opcjonalnie okulista. Dla ułatwienia, by nie wpisywać do kalendarza – załatwiam tematy na początku roku i szczerze ten system polecam. Profilaktyka przede wszystkim, bo choć zabrzmi to jak banał: zdrowie mamy jedno, a bez niego całą resztę możemy sobie w buty włożyć.

20130512_114755

Koniec końców, mam dla Was dywan holenderskich tulipanów i nadzieję, że Dzień Kobiet zaliczacie do udanych, nawet, jeśli niczym szczególnym nie wyróżniał się spośród pozostałych dni w roku.

 

Bo wszystko to magią jest i iluzją, i zdarza się raz na milion. 

A.

 

 

6 myśli w temacie “Być kobietą”

  1. Czasami wygląd jest tarczą obronną i kamuflażem i nie każda kobieta chce i potrzebuje coś z tym zrobić.A nie wystarczy się przebrać w ładne ciuszki, zrobić makijaż, manicure i błyszczeć, żeby lepiej się poczuć. Kobiecość idzie z wewnątrz. Jeżeli nie ma w kobiecie zgody na nią, chęci jej pokazania, to żadna zewnętrza maska nie pomoże, bo z daleka będzie widać, że to przebranie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s