obserwacje życia, podróże małe i duże, polecam, wnętrza i ogrody

O czym jest ten blog?

Żyjemy szybko, ale czy przez to bardziej? Czasem dobrze przystanąć, zrobić dla siebie coś, co poprawi jakość dotychczasowego życia. Ten blog jest właśnie o tym – o małych i większych rzeczach, które sprawiają, że codzienność staje się lepsza. O otoczeniu – jak je kształtować, by wpływało na nas pozytywnie. I wreszcie o relacjach – jak żyć w zgodzie z ludźmi, lecz przede wszystkim, z sobą.

Bo wszystko to magią jest i iluzją, i zdarza się raz na milion

wnętrza i ogrody

Minimalizm nie musi być szary

Lektura książek o minimalizmie zmieniła wiele w moim życiu. Nadal mam całą masę rzeczy, nie zamierzam nawet mierzyć się z prekursorami idei, takimi jak: Leo Babauta, który tak bardzo ograniczył ilość posiadanych przedmiotów, że jest w stanie je wymienić i policzyć co do sztuki (warto zajrzeć do jego publikacji pt. „Minimalizm”), czy Fumio Sasaki, przekazującym w swojej książce „Pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński” wiele słusznych uwag, jak choćby to, że nie ma najmniejszego powodu, by zamieniać własne mieszkanie w magazyn, kiedy wszystko, czego potrzebujemy jest na wyciągnięcie ręki w sklepie za rogiem. Obaj przedstawiają, jaką drogę przeszli, wyjaśniają jak wiele dobrego przyniosło im pozbycie się rzeczy i kiedy poczuli się szczęśliwi, tak prawdziwie, po prostu szczęśliwi, co, jak się słusznie domyślacie, nie miało najmniejszego związku z posiadaniem. 

Czytaj dalej „Minimalizm nie musi być szary”

wnętrza i ogrody

Rośliny do wnętrz – instrukcja obsługi dla tych, którym udało się zabić nawet kaktusa

Jedną z małych enklaw szczęścia jest dla mnie dom. Tym razem rozumiany nie jako ludzie, lecz miejsce, do którego wraca się z przyjemnością, miejsce, w którym czujemy się u siebie niezależnie od tego czy na akcie notarialnym widnieje nasze nazwisko. W moich wnętrzach odpoczywam, a sprzyja temu ogólna harmonia aranżacji, dobór uzupełniających się barw oraz obecność roślin, które, jak powszechnie wiadomo, pomagają w redukcji stresu. Zwykle kupujemy tzw. kwiatki doniczkowe głównie ze względu na ich funkcję dekoracyjną, często bez pojęcia jak wspaniałe skarby przynosimy do domu, nie można temu przeczyć. Jednak wybierając odpowiednie gatunki, możemy  nie tylko wpłynąć na estetykę wnętrz, ale też znacząco poprawić jakość powietrza w naszych mieszkaniach. Co ciekawe, nie muszą to być szczególnie wymagające okazy. Dziś o czymś, na czym się znam, czyli parę słów o roślinach do wnętrz – zestawienie dla tych, co zabili nawet kaktusa.

Do roślin, jak do wszystkiego w życiu, dobrze mieć serce i intuicję. Na szczęście w przypadku poniższych – wystarczy instrukcja obsługi i sukcesywne stosowanie kilku zasad. 

Czytaj dalej „Rośliny do wnętrz – instrukcja obsługi dla tych, którym udało się zabić nawet kaktusa”

podróże małe i duże

Ciekawostki o Sri Lance – tego nie znajdziesz w przewodniku

Pomyślałam sobie, że pisanie własnymi słowami takich treści, jakie dostępne są w  przewodnikach lub też opisywanie wspomnień związanych z miejscami typowo turystycznymi, o ile nie zrobiły na mnie piorunującego wrażenia, nie ma większego sensu. Nie będę Wam zatem opowiadać o rewelacyjnych zabytkach, przepięknej urody Parkach Narodowych, czy historii, bo o tym wszystkim bardziej ode mnie doświadczeni już napisali i to nie mało. Opowiem Wam za to kilka ciekawostek, których dowiedziałam się podczas pobytu na Cejlonie.

Sri Lanka – tego nie znajdziesz w przewodniku

Czytaj dalej „Ciekawostki o Sri Lance – tego nie znajdziesz w przewodniku”

polecam

„Potęga kiedy” odkryj zalety życia w zgodzie z chronorytmem

post przeniesiony z www.duochrome.blogspot.com
Chwilowa przerwa we wpisach na blogu zaowocowała realizacją kilku ciekawych tematów w tzw. realnym życiu, o czym z pewnością wkrótce opowiem. Przeczytałam lub „nadczytałam” również kilka interesujących książek. Jedna z nich sprawiła, że moja codzienność stała się wygodniejsza – lepiej śpię, jestem bardziej wypoczęta, a ćwiczenia fizyczne zaczęły sprawiać mi niesamowitą przyjemność. Już nie zmuszam się do porannych biegów, za którymi nigdy nie przepadałam i nie mam wyrzutów sumienia, kiedy je omijam. Dzięki tej książce odkryłam, że krótka drzemka w ciągu dnia, która sprawiała, że nieraz czułam się niezadowolona z własnej produktywności, jest czymś normalnym, wręcz niezbędnym w przypadku mojego chronotypu. Uświadomiłam sobie również, że picie kawy do śniadania nie ma najmniejszego sensu… „Potęga kiedy”autorstwa Michaela Breusa, psychologa klinicznego z wieloletnim doświadczeniem w leczeniu zaburzeń snu, to książka, którą serdecznie polecam każdemu, kto chciałby efektywniej wykorzystywać 24 godziny, jakie oferuje nam doba. 

Czytaj dalej „„Potęga kiedy” odkryj zalety życia w zgodzie z chronorytmem”

podróże małe i duże

Ile kosztuje życie na Sri Lance?

Finanse są często tematem tabu. Nie mówi się publicznie o konkretnych kwotach, niby nie wypada pytać i jest to dla mnie zupełnie w porządku w kontekście wynagrodzenia, bo nie lubię, gdy ktoś zagląda mi do portfela, sama również tego nie robię w stosunku do bliższych czy dalszych znajomych. W kwestii podróżniczej temat ma się zgoła inaczej. Zanim zdecyduję się na jakikolwiek wyjazd, chcę wiedzieć, ile ta przyjemność będzie kosztować. Im dokładniej, tym lepiej. Możliwość podróżowania wymaga nie tylko pieniędzy, trzeba ogarnąć takie tematy, jak przekazanie obowiązków związanych z pracą, wybrać odpowiedni termin, a im więcej osób uczestniczy w wyprawie, tym większe wyzwanie, by każdemu odpowiadały dostępne opcje. Jednak finanse w przypadku wyjazdów wszelakich są kwestią niezwykle istotną, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie: kluczową. Ostatecznie hajs się musi zgadzać. Znając budżet można po prostu wybierać destynacje, które są w naszym zasięgu lub określić plan oszczędnościowy, by w tym zasięgu się znalazły. Dlatego dziś słów kilka o tym,

ile kosztuje życie na Sri Lance?  

Czytaj dalej „Ile kosztuje życie na Sri Lance?”

podróże małe i duże

Jak smakuje Sri Lanka?

post przeniesiony z www.duochrome.blogspot.com
Istnieje ryzyko, że z braku słońca w niedługim czasie wpadnę w depresję. Zapobiec temu może podróż (która w tym momencie jest poza moimi możliwościami), planowanie wyjazdu  lub przyjęcie odpowiedniej dawki pozytywnych emocji, jakich dane mi było doświadczyć podczas ostatniego egzotycznego wypadu. Niedawno pisałam o 7 powodach, dla których warto podróżować jesienią i zimą. Jedną z przyczyn, dzięki którym kocham podróżowanie w ogóle jest możliwość doświadczania smaków. Dlatego dziś zabieram Was na kulinarną wyprawę!

Czytaj dalej „Jak smakuje Sri Lanka?”

polecam

Odkrycia stycznia

post przeniesiony z www.duochrome.blogspot.com

Czas szybko upływa, prawda? Jeszcze niedawno życzyliśmy sobie wesołych świąt, chwilę później co niektórzy rozliczali się ze starym rokiem i spisywali noworoczne postanowienia. O moim podejściu do tematu możesz przeczytać w poście: Czy warto spisywać postanowienia? Plany na 2018. Zdawało by się, że minęła zaledwie chwila, tymczasem miesiąc dobiega końca, dlatego chciałabym podzielić się moimi odkryciami minionych dni, tym, co umilało mi czas, zadziwiło, zainspirowało, wpłynęło pozytywnie na miniony ostatnie 30 dni.

Czytaj dalej „Odkrycia stycznia”

obserwacje życia

A gdybyś nic nie musiał?

post przeniesiony z www.duochrome.blogspot.com



5:50 Dzwoni budzik. Nieprzytomną ręką szukam wyłącznika przy okazji zrzucając z szafki nocnej niedoczytaną prasę.

5:55 Budzik raz jeszcze sygnalizuje – czas wstać.

6:00 Co za mały natręt! „Racz pan sp*****alać”, ciśnie się na usta, ale pozostając kulturalną, nie mówię nic. Przeklnęłam sobie w duszy. Powinnam wstać 10 min. temu. Jednym okiem zerkam na wyświetlacz telefonu.
6:01 Prokastynacja każe mi czekać „do pełnej”.
Czytaj dalej „A gdybyś nic nie musiał?”

obserwacje życia

Emocje

post przeniesiony z www.duochrome.blogspot.com

Przekonanie o własnej wyjątkowości doprowadziło ją na skraj już kilkukrotnie. Nigdy nie skoczyła. Robiąc dwa kroki w przód i odruchowo krok wstecz,  mimowolnie odsuwała wszystkie rezultaty działań, przychodziły one jakby wolniej, ale zawsze wiedziała, że kiedyś jednak nadejdą, więc musi być gotowa. Ta droga, jej droga, jest relatywnie dłuższa, ale na końcu każdego pytania zawsze stoi odpowiedź – tak lub nie, lepsze lub gorsze rozwiązanie, Życiu nie da się powiedzieć „nie wiem”. Dochodząc do każdego zakrętu, dziwnym trafem, odwiedzała księgarnie i antykwariaty, by kupić zawsze to samo: kolejne wydanie „Małego Księcia”.  Jej biblioteczka, poza rękopisem, zawiera już chyba każdy możliwy wydruk. Tyle już razy potrzebowała potwierdzenia, że dobrze widzi się tylko sercem. Jest złożona z emocji, bo przecież najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Czytaj dalej „Emocje”